Przez 1,5 roku prowadziłem AI w jednym z największych foodtechów w Polsce. Po godzinach wypuszczam własne aplikacje. Znam więc obie strony: duży produkt na produkcji i puste repo, z którego ma coś powstać.
Najlepiej działam na początku projektu, kiedy scope jeszcze się rozjeżdża i trzeba podjąć kilka trudnych decyzji. Sam projektuję flow i sam piszę kod. AI przyspiesza mi research, implementację i testy, ale nie myśli za mnie.
Moja przewaga nie polega na pisaniu największej liczby ticketów. Chodzi o decyzje: co zbudować teraz, co odpuścić i jak szybko dojść do wersji, którą można pokazać ludziom.